niedziela, 17 lutego 2013

"Kocynder" cz. I

Strona tytułowa pierwszego numeru "Kocyndra" z 1920 roku.

Nic "Nieboroczka" lamentowanie,
Ani Ulitzki głupie gadanie,
Wszystkich Germanów daremny trud,
Gdzie wolna Polska, tam śląski lud.
 
Kocynder („Kocynder. Czasopismo wesołe – górnośląskie”) – górnośląski miesięcznik humorystyczno-satyryczny wychodzący w gwarze śląskiej oraz w języku polskim w latach 1920–1939 oraz po wojnie w latach 1946–1958. Gazeta odegrała dużą rolę w okresie plebiscytu oraz powstań śląskich zyskując dużą popularność wśród Ślązaków. Nazwa czasopisma oznacza „sytuację ciężką do ogarnięcia z powodu dużego zamieszania”.



Karykatura z "Kocyndra" - "Renegat Urbanek, zaprzedany przewodniczący niemieckiego komitetu plebiscytowego, obiecuje robotnikom górnośląskim dostawę kóz niemieckich dla dostarczenia' dzieciom mleka. Ażeby się zaś ludziom zdawało, że "Comitat” nie cygani, sprowadził jedną taką deutsche Ziege, by ją pokazywać na wiecach "hajmatstrojów". Kozi pastuch Urbanek chciał jednak naprzód kozę pouczyć o Górnym Śląsku, zaprowadził ją więc na górkę, pokazał jej nasz kraj i rzekł: "Widzisz, to jest Górny Śląsk, który ty, Ziego, masz uratować für Deutschland. W tobie ostatnia nadzieja!"
Odpowiedź niemieckiej kozy – Zu sp – ä – ä – ä – ä t!"


Karykatura z "Kocyndra" przeciwko orędownikom "narodowości śląskiej" 
i "niepodległości Górnego Śląska".


 Karykatura z 12 numeru "Kocyndra" 
(20 listopada 1920 r.) .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz